*.*

czwartek, 8 października 2015

Jak bardzo nienawidzimy szkoły i kochamy ją

Cześć :)
Od jakiegoś czasu irytuje mnie moja sytuacja szkolna. Otóż rawie każdy uczeń w podstawówce w kladach od 1 do 3 lubi chodzić do szkoły. Jednak problem zaczyna się na przełomie podstawówki i gimnazjum. Uczyć nam się nie chcę, jesteśmy po prostu leniami. W technikum tak jak w moim przypadku, kiedy miałam praktyki przez cały drugi semestr i tylko jeden dzień nauki, tęskniłam za szkołą. Innym może wydawać się to fajne, ale nie wcale to nie było ani fajne, ani łatwe. Po mimo, iż miałam sprawdziany i uczyłam się na każdy z nich to i tak brakowało mi nauki. Nie wiedziałam co się dzieje w szkole, nie mogłam pogadać z innymi klasami, nie widziałam znajomych, przyjaciół. Jedynym tego plusem było późniejsze wstałatwe (bo miałam na 12), nie widzenie się z idiotami z tej szkoły i dyrektorem.

Nie musiałam stresować się odpytywaniem czy niezapowiedzianą kartkówką. Jak nawet teraz, gdy mam jeden dzień praktyk to brakuje mi szkoły. Każdy mówi, że chce już skończyć tą szkołe i wreszcie pójść do pracy. A w pracy wcale nie jest tak fajnie jak wam się wydaje. Chwilami owszem może być super, ale nie jest to tak łatwo jak w szkole. Trzeba być w pewnym stopniu odpowiedzialny i pewnym siebie. Jeśli pracuje się w jakieś restauracji czy barze należy pracować szybko, dokładnie i uważać zdecydowanie na palce. Jeśli to jest praca za biurkiem, jest się sekretarką należy umieć bardzo dobrze języki obce, bo nie masz pojęcia z kim będziesz pracować. Umiejętność komputerowa także się przyda, bo przecież wstyd jest iść do szefa i spytać się np. jak zrobić dużą literę na klawiaturze? Takie pojęcia to trzeba znać. Teraz technologia idzie tak do przodu, że dzieciaki 5-letnie umieją obsługiwać tablety czy laptopy niż nastolatkowie. Szybciej oni dostali by pracę od nas. Wracając do szkoły. To pytanie jest bardziej skierowane do osób w zawodówkach lub technikum i studentów. Nie denerwuje was fakt, że zerwaliście kontakty z fajnymi osobami ze szkoły. A to tylko dlatego, że macie dodatkowe zajęcia typu praca, fakultety... Pomyślcie wady szkoły.... Macie już? Ok. To teraz zalety... I pewnie wyszło Ci więcej wad. To nic dziwnego. Niestety zalety szkoły zobaczy się po skończeniu edukacji. Nawet moja przyszła bratowa przyznała rację, że tęskni za normalnym chodzeniem do szkoły w dni powszechnie. Po mimo pracy i tak chodzi do liceum zaocznego w weekendy, ale to nie to samo co normalna szkoła.
Z mojej strony to wszystko, dziękuje :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz